Silesiair rusza na podbój Chin – odc. 2


balon-290x29027.04.2013 r.
Zwiedzanie rozpoczynamy od odnalezienia „wiekowych” budowli, które rzekomo znajdują się wg. mapy w centrum miasta. Po drodze mijamy mnóstwo przydrożnych straganów na których można kupić od igły po helikopter 😉 no i oczywiście lokalne przysmaki. Na jednym z nich odnajdujemy specyficzny owoc o którym słyszałem kiedyś w telewizji zwany Durian. Podobno w liniach lotniczych jako owoc zakazany i nie można go wnosić na pokład ze względu ma jego specyficzny zapach. Osobiście uważam, że faktycznie jest dosyć specyficzny bo pachnie jak sfermentowana cebula niestety nie mamy okazji przekonać się jak smakuje.

20130501-021338.jpg

20130501-021357.jpg

20130501-021426.jpg

20130501-021538.jpg

20130501-021637.jpg

20130501-021711.jpg

20130501-030458.jpg

Kolejnym przystankiem jest rozległy park „Century park”. Za wstęp płacimy jedyne 10 juanów (ok. 5 PLN). Przed wejściem zakupujemy po misce makaronu ze wszystkimi dodatkami jakimi dysponował sprzedawca w swojej mobilnej kuchni 🙂 . Wchodząc na teren parku i widząc jego obszerny plan postanawiamy wypożyczyć 4-osobowy rowerek, który przyspaża nam nie mało śmiechu i radości 😀 . Po drodze parę przerw bo nie wszystkim chciało się pedałować tłumacząc się podziwianiem parku 🙂 Kończymy zwiedzane parku i kierujemy się ku następnej atrakcji. Przed wejściem do metra małe zakupy w pobliskim markecie.

20130501-022937.jpg

20130501-023016.jpg

20130501-023045.jpg

Po przerwie na papierosa, jedzienie, trunki oraz debatowaniu nad tym dlaczego większość mijscowych dzieci ma rozcięte spodenki w kroku udajemy się w stronę metra i zmierzamy ku centrum do dzielnicy World Financial Center pod Oriental Perl oraz podziwiac otacające okolice drapacze chmur ( po wyjściu ze sklepu dochodzimy do wniosku, że w chinach chyba trudno osiąglane są pampersy co potwierdza Jedno z dzieci przed marketem, które ma naszych oczach „dosłownie” potwierdza nasze domysły i w praktyce ukazuje zalety wycięcia w kroczu. :p

Światowe centrum handlu w Szanhaju oraz „Oriental Perl” wieczorową porą.

20130501-024200.jpg

20130501-024259.jpg

20130501-024332.jpg

20130501-024414.jpg

20130501-024448.jpg

28.04.2013 r.

Na kolejny dzień zwiedzania metropolii i poznawania azjatyckiej kultury wyruszamy dość późno bo w południe. Staramy się sprawnie opuścić hostel i kierujemy się do pierwszej (jednej z najbardziej znanej) atrakcji turystycznej w samym centrum miasta „Yuyuan Garden”. Przed wejsciem do ogrodu robimy niewelkie zakupy i spożywamy śniadanie w KFC 😉
Wstęp do parku to koszt 40 juanów (ok. 20 PLN). Na terenie parku wiele majestatycznych budowli oraz egzotycznych roślin. Miejsce godne zwiedzenia, park robi wrażenie ale ogromna liczba turystów utrudnia troche przemieszczane się.
20130429-093011.jpg

20130501-001942.jpg

Po wyjsciu z parku odwiedzamy lokalne sklepiki z suwenirami i kierujemy się do stacji metra skąd udajemy się do buddyjskiej świątyni „Longhua Temple & Pagoda”. Jest to największa i najstarsza budowa sakralna w mieście. Niestety po dotarciu na miejsce okazuje się, że świątynia właśnie zostaje zamykana… Aczkolwiek panowie z lokalnej ochrony wpuszczają nas na 10 min i w biegu robimy pamiątkowe zdjęcia.

20130501-002200.jpg

20130501-012659.jpg

20130501-012720.jpg

20130501-012741.jpg
W drodze powrotnej chwila odpoczynku przy stacji metra i próbujemy lokalnego fastfooda w postaci naleśnika z kiełbaską, sadzonym jajkiem i sałatą.

20130501-002432.jpg
Po chwili odpoczynku zakupujemy bilety na metro i jedziemy w kierunku głównego dworca kolejowego w celu zakupu biletów do dzielnicy Shuzou. Niestety nie udaje nam się ich kupić. Okazuje się, iż do zakupu potrzebny jest dokumet ze zdjęciem coś na wzór dowodu osobistego (niestety biletomat Polskich dowodów nie akceptuje, karta NFZ również zostaje odrzucona) ;).
Postanawiamy udać się na targowisko, które zostało nam polecone przy wyjściiu z Yuyuan Garden przez miejscową starszą kobietę niestety po kilkudziesięciu minutach poszukiwań niczego nie odnajdujemy w podanym przez nią miejscu. Na miejsciu robimy kilka nocnych fotek i zaglądamy do podziemnego mini centrum handlowego w ktorym jedyną atrakcją turystyczną stajemy się my 🙂

20130501-002657.jpg
Wracamy do centrum miasta. Tam próbujemy skożystać z usług wcześniej przez nas sprawdzonej restauracji. Niestety okazuje się, że juz zamknięta i postanawiamy wybrać lokalną knajpkę kilkanaście metrów dalej. Brak znajomości języka angielskiego przez właściciela powoduje, że zmuszeni jestesmy do zamówienia naszych posiłków „w ciemno” ale na szczęście wszyscy otrzymujemy zjadliwy ryż z kurczakiem, orzeszkami, kiełkami i lokalną zieleniną. Po całodniowym marszu wracamy do hostelu. Przed snem decydujemy się jeszcze na wieczorny catering, który mijaliśmy w drodze powrotnej do hostelu. Większość z nas zamawia różne rodzaje mięsnych przysmaków pałaszując je w drodze powrotnej jedynie Marysia zamawia porcję grilowanych wegetariańskich grzybków chińskich 🙂

20130501-030743.jpg

29.04.2013 r.
Kolejny dzień rozpoczynamy od People Square (plac ludowy). Jedną z ciekawostek tego miejsca jest to, iż plac ten jest używany jako standardowy punkt odniesienia dla pomiaru odległości w miejscowości Shanghai. Decydujemy się zrezygnować tym razem z metra i pokonujemy trasę do ww. miejsca na piechotę. Pogoda w tym dniu bardzo uciążliwa. Na wielkim elektronicznym termometrze jednego z budynków słupek elektronicznej rtęci wskazuje na 30 stopni. Niestety do tego wszystkiego dochodzi smog, wysoka wilgotność oraz niesamowita duszność.

20130501-015024.jpg

20130501-015048.jpg

20130501-015114.jpg

20130501-015137.jpg
Po drodze stołujemy się w McDonaldzie napełniając wygłodniałe brzuchy oraz chłodząc się zimną colą. Niestety okrągły placek mięsa wielkości podkładki pod szklankę piwa nie rekompensuje schabowego, ziemniaków i porcji sałatki czy rolady z kluskami czego każdemu z nas brakuje… Krążąc po okolicznym parku onajdujemy wytęsknioną przez niektórych toaletę a część z nas korzysta z podwórkowej pseudo siłowni w której mamy chwile na ćwiczenia, zdjęcia a przy tym mnóstwo zabawy i śmiechu.
20130501-003032.jpg

20130501-003658.jpg

20130501-011622.jpg
Wieczór a zarazem ostatni dzień w Szanghaju postanawiamy pożegnać przy wieczornym piwku. Tak się dobrze złożyło o czym wcześniej zapomnieliśmy wspomnieć, że obok hostelu mieściła się hurtownia piwa 😀 gdzie większość chmielowego trunku była praiwe o połowe tańsza niż w pobliskim sklepie.

30.04.2013 r.
Dziś żegnamy Shanghai i wylatujemy do Pekinu na drugą część naszej podróży po Chinach. Pobudka wczesnie rano. Pakujemy się, szybki prysznic. Ok 10 opuszczamy hostel. Kierujemy się na pobliską stację metra zahaczając o przydrożne spożywczaki zaopatrując się w przekąski i napoje. Przed nami 30 minut jazdy na lotnisko Hongqiao Airport. W metrze jak zwykle stajemy się głównym obiektem zainteresowań przez miejscową społeczność. Po opuszczeniu metra udajemy się na check-in. Odprawa przebiega dość sprawnie. Jeden z kolegów tylko proszony jest na przegląd walizki ale po chwili wraca i możemy w spokoju oczekiwać na lot. W miedzy czasie kilka zdjęć stacjonujących na lotnisku maszyn i drugie śniadanie w Mc’Donaldzie.
Wchodzmy na pokład B737-800 tak tak, ten sam, którym większość z was podróżuje bo takie właśnie modele samolotów w swojej flocie posiada irlandzki przewoźnik Ryanair.W przeciwieństwie do europejskich boeingów w AirChina mamy znacznie więcej miejsca na nogi. Lot przebiega spokojnie i wszystko wskazuje na punktualne posadzenie maszyny na lotnisku w Pekinie.
Do zobaczenia w stolicy Chin…

Nasz blaszany ptak do Pekinu.

20130501-014436.jpg

20130501-014520.jpg


Like it? Share with your friends!

14 Comments

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Osoby prowadzące portal podróżniczy nie umiejące zakupić biletów na pociąg, trochę słabo. Cudzoziemcy zakupują bilety w kasach które są całą dobę otwarte.

  2. A słyszał kto,że bilety na pociąg kupuje się u pani w okienku, Za okazaniem paszportu? Chyba ktoś tu pojechał na Jana.

    1. Dokładnie zgubiliśmy i się i nie wróciliśmy do kraju…
      Tak na poważnie w najbliższym czasie pojawi się 3 część relacji. W chwili obecnej jesteśmy w trakcie planowania wycieczki do Japonii.