Sobotni wypad do Dortmundu


10 shares

Gdy tylko moja żona dowiedziała się o tym, że PRIMARK otwarł nowy sklep w Niemczech, a dokładniej w Dortmundzie, to wiedziałem już jaki będzie nasz kolejny kierunek i cel podróży. Najpierw trzeba było się upewnić, że owy sklep został otwarty w Dortmundzie. Tak jest PRIMARK w Dortmundzie, a dokładniej w Thier Galerie. Galeria znajduje się w samym centrum miasta, a dokładniej przy głównym deptaku Westenhellweg. Gdy lokalizacja była mi już znana, zaczęły się poszukiwania taniego lotu z Katowic do Dortmundu. Najbardziej optymalnym dniem na podróży była by sobota, w niedzielę większość jak nie wszystkie sklepy w Niemczech są zamknięte. Na tygodniu szkoda lecieć, bo trzeba było wykorzystywać urlop. Teraz tylko pozostał czas na czekanie na bilet w promocyjnej cenie. Co jakiś czas pojawiały się bilety po 38zł za lot w dwie strony, ale wszystko na tygodniu? W końcu 24 kwietnia udało mi się upolować 3 na sobotę 30 czerwca. Cena biletu 58zł za osobę, za lot w dwie strony. Trzecią osobą podróżującą z nami miał być Darek, kolega ze szkoły. Na 6 dni przed odlotem zrobiłem odprawę on-line i wydrukowałem bilety. Brakowało nam tylko jednego jak dostać się z lotniska do centrum miasta. Ostatnim razem jak byłem w Dortmundzie ze znajomymi na meczu 11-12.12.2010 Z lotniska szliśmy na dworzec kolejowy w Holzwickede, skąd pociągiem jechaliśmy do centrum. Tym razem, jako że lecę z żoną 😉 postanowiłem poszukać czegoś alternatywnego. Szybkie przejrzenie mojego ulubionego forum podróżniczego i już się dowiedziałem, że z lotniska do centrum miasta można dostać się kombinacją autobus miejski + u bahn. Po zapoznaniu się z informacjami postanowiłem kupić online bilet grupowy za 12,6€.Po zakupie bilet przychodzi na maila i trzeba go sobie wydrukować. Na bilecie grupowym może podróżować do 5 osób na raz. Bilet upoważnia do poruszania się wszystkimi środkami komunikacji miejskiej oraz pociągami w obszarze A. Na dzień przed wylotem, otrzymuję telefon od Darka, że niestety nie może polecieć z nami, no cóż trudno, lecimy we dwójkę. W sobotę budzik obudził nas o 3: 45, poranna toaleta + jakieś małe śniadanko. Sprawdzamy czy wszystko zabraliśmy i opuszczamy mieszkanie około 4:40. Pakujemy się do auta i ruszamy w drogę. Ruch o tej porze na drogach znikomy, także droga mija nam bardzo sprawnie i spokojnie. W okolicach lotniska jesteśmy około 5: 10, auto zostawiamy na bocznym parkingu pod skrzydłami. Jeszcze udaje mi się utargować cenę z 15 na 10zł. Wszystko uregulowane i spacerkiem kierujemy się w stronę terminalu. W kolejce do security czekają turyści lecący gdzieś na wakacje oraz osoby podróżujące normalnymi liniami. Przez kontrole przechodzimy sprawnie i po około 10 minutach znajdujemy się w hali odlotów. O godzinie 5: 35 stoimy już w kolejce do samolotu, a 10 minut później zaczyna się wpuszczanie do samolotu. 

Kilka zdjęć z płyty postojowej 

Startujemy o czasie, Marysi przysypia na jakiś czas, a ja zamulam przy oknie 😉 

W Dortmundzie jesteśmy o czasie, parkowanie samolotu tyłem i można opuszczać pokład.  Hala przylotów znajduje się na poziomie -1, aby wydostać się z lotniska musimy dostać się na poziom 0, co też czynimy i wychodzimy przed terminal.  Przystanki autobusowe zlokalizowane są po prawej stronie. Na autobus nie chce nam się czekać, szybkie pytanie do Marysi czy ma ochotę na mały spacerek? No w sumie, czemu nie. I tak o to spacerkiem idziemy w stronę dworca kolejowego w Holzwickede. W tym celu musimy udać się w lewo po wyjściu z terminalu, przy samym końcu terminala musimy przejść na drugą stronę i kierować się cały czas prosto. Najpierw przechodzimy pod 1 wiaduktem, później idziemy chodnikiem wzdłuż domków. W końcu dochodzimy do 2 i 3 wiaduktu i między 2,3 jest droga prowadząca na perony dworca. Taki spacerek zajmuje +-20minut. Na pociąg czekaliśmy maksymalnie 10 minut. Na peronie można także zakupić bilety w automatach. 

Po 10 minutach podjeżdża pociąg. Nie będąc na 100% pewnym czy na bilecie zakupionym online możemy podróżować tym pociągiem? ponieważ nie wygląda on na regionalne DBahn. Postanawiamy zaryzykować i wsiadamy. Ze stacji Holzwickede do dworca głównego Dortmund Hauptbahnhof jest 6 stacji, my wysiadamy na 5 Signul Iduna Park.. Przy tej stacji znajduje się stadion Borussi Dortmund. Ze stacji kierujemy się pod główne wejście na stadion, które znajduje się przy Strobelallee.

Fan shop jest zamknięty, w końcu dopiero 8:45. Robimy tylko pamiątkowe zdjęcia i przez Rosenterrassen kierujemy się w stronę stacji Westfalenhallen. Na u bahn czekamy 5 minut i wysiadamy na stacji Stadtgarten.

Park róż

 

Stacja u bhan, Westfalenhallen

Szybko rozpoznaję miejsce i już wiem gdzie jesteśmy. Zaraz obok znajduje się wielki plac, na którym w zimie odbywa się targ świąteczny, a dzisiaj znajduje się tutaj strefa kibica z dwoma wielkimi ekranami. Kierujemy się dalej na północ w kierunku dworca, aby sprawdzić, o której mamy odjazd pociągu w stronę Holzwickede. Po krótkiej chwili docieramy do drugie placu, gdzie w zimie także odbywa się targ świąteczny, a dzisiaj odbywa się jakiś wiejski targ oraz kwiatowy? Przechodzimy spacerkiem przez plac, aż w końcu docieramy do głównego deptaku. Większość sklepów jest dopiero otwierana od 10: 00 tylko nie liczne są po otwierane, na samym deptaku też jakoś mało ludzi. Trochę błądzimy po okolicznych uliczkach, ale w końcu wychodzimy koło jakiejś katedry, a na wprost niej znajduje się droga prowadząca w stronę dworca. 

Jako że do 10 zostało jeszcze 20 minut postanawiamy zebrać się i ruszyć w stronę głównego deptaku. Na ulicy zrobił się już mały tłok, niektóre sklepy są otwierane już przed 10. My wchodzimy do wielkiego, 3 piętrowego saturna i udajemy się od razu na ostatnie piętro, na stoisko z grami na konsole J Na półkach jest kilka tytułów w przystępnych cenach, idzie także znaleźć gry w bardzo dobrych cenach i to w cale nie takie stare tytułu. Po zapoznaniu się z ofertą opuszczamy sklep i udajemy się w kolejny sklep z grami, który widziałem wcześniej jak szukaliśmy dworca. Szybko trafiamy na owy sklep, ale nic ciekawego, raczej nic w przystępnej cenie nie mogłem znaleźć. Teraz czas na główny punkt naszej wycieczki PRIMARK. Do galerii wchodzimy wejściem od deptaku. Na dzień dobry witają nas hostessy rozdające coca-cole zero, jeden warunek trzeba wypić na miejscu. Także mamy kolejną pauzę przed szałem zakupów, przy okazji wpada nam w ręce kartka z kuponami zniżkowymi do Mc’Donalda.  Po wypiciu coli, dał o sobie znać pęcherz, także naszym cele było teraz znalezienie toalety. Znaleźliśmy ją na poziomie -1 i jest ona płatna 0,20€. Monetę wrzuca się do automatu, zapala się zielona lampka i można przejść przez kołowrotek. Nie ma, co ukrywać ruch mają tam całkiem, całkiem. Przed kołowrotkami, po lewej stronie znajdują się szafki na przechowanie bagażu, coś a’la te nasze z Media Markt. Po załatwieniu, tego, co musiało zostać załatwione, wracamy na poziom 0. Koło ruchomych schodów wpadamy na chwilę do fan shopu BVB. Do fanów BVB mogę powiedzieć, że lepszy fan shop jest przy stadionie, w tym szału nie było. Po do tarciu na piętro wyżej od razu kierujemy się do PRIMARKu, sklep ogromny i ma aż 3 piętra, ludzi masa. Ustalam z moją drugą połówką, że ją zostawiam na jakiś czas, sam idę zobaczyć, co ciekawego można znaleźć w tej galerii. Z tych ciekawszych to na poziomie +1 jak się wyjdzie z PRIMARKu i pójdzie w prawo, trafi się na sklep z grami na konsole. Dostępne są gry nowe jak i używane. Ceny za niektóre tytułu po przeliczeniu są atrakcyjne. Większość restauracji znajduje się na poziomie +2. To raczej wszystko, co mnie interesowało, po około 20-30 minutach wróciłem do Marysi i wspólnie udaliśmy się na dział męski. Zakupy w PRIMARKu w miarę udane, ale szału nie było, cenowo wygląda to tak samo jak w UK, tylko, że tutaj płaci się w €, to i przelicznik jest inny. Opuszczamy galerię i postanawiamy wrócić na 2 targowisko coś przekąsić. Po 5 minutach jesteśmy na targowisku, na przekąskę wybieramy bratwurst za 1,8€ / sztuka, zasiadamy na ławce w cieniu i odpoczywamy. Na zegarku dopiero 12, a myśmy już wykonali cały plan J. Na ławce siedzimy do 12: 20 po czym wracamy na główny deptak. 

 

Z daleka dobiega odgłos jakby ktoś grał na pianinie i faktycznie na środku deptaku stoi pianino i gra na nim młody chłopak, co kraj to obyczaj 😉

Tak jakoś ludzi przybyło więcej, a my podążamy przed siebie. W końcu docieramy na jakiś mniejszy plac przed katedrą, a tam mini luna park, 2 karuzele, diabelski młyn i masa straganów. Kierujemy się dalej aż docieramy do końca deptaku. Postanawiamy tylko zakupić coś do picia w pobliskim sklepie i wracamy. Przy luna parku skręcamy w lewo i ponownie robimy sobie postój, tym razem siadamy w cieniu naprzeciwko jakiejś fontanny.

Jak na złość nigdzie nie ma darmowego Wi-fi : / Siedzimy tak sobie z kolejne 20 minut, patrzymy na zegarek, a tu prawie dochodzi 14, czas się zbierać. Wpadamy jeszcze na chwilę do saturna po grę i kierujemy się w stronę dworca. Na dworcu postanawiamy skorzystać z kuponów rabatowych do Mc’Donalada i udajmy się na mały posiłek. Po skończonym obiadku wpadamy na chwilę do sklepu po napoje na drogę powrotną i kierujemy się na peron. Pociąg już jest podstawiony.

Wchodzimy do środka i czekamy aż pociąg ruszy w drogę powrotną. Po około 20 minutach jazdy wysiadamy na stacji Holzwickede. Drogę powrotną na lotnisko także pokonujemy na nogach. Spacerujemy sobie przez miasteczko popijając piwko.

Na lotnisku jesteśmy na 50 minut przed odlotem. Ostatni papieros przed odlotem i wchodzimy do hali terminala, spoglądamy na tablicę i widzimy, że nasz lot jest opóźniony o 50minut. Część z tego czasu postanawiamy spędzić na tarasie widokowym. Tam robię kilka zdjęć samolotów i gdy płyta robi się pusta, postanawiamy przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. 

Wszystko przechodzi szybko i sprawnie, bar jakiejkolwiek kolejki. Nasze kroki kierujemy w stronę baru na strefie wolnocłowej zakupujemy piwko i colę i wracamy w okolicę bramkę bezpieczeństwa, ponieważ Marysia zauważyła tam skórzaną sofę, na której siedzimy aż do przylotu naszego samolotu.

 

Z Dortmundu wylecieliśmy z godzinnym opóźnieniem. Był to jeden z najgorszym moich lotów, a wszystko dzięki młodemu małżeństwu i ich dziecku. Chłopczyk przez całą podróż darł się niemiłosiernie, a siedział zaraz za mną, a rodzice nic sobie z tego nie robili, nie zwracali żadnej uwagi na małego rozrabiakę. Po wylądowaniu staramy się jak najszybciej opuścić samolot, co nam się udaję i autokarem udajemy się pod drzwi terminala, szybko opuszczamy lotnisko i po kolejnych 10 minutach siedzimy już w aucie w drodze do domu. W domu meldujemy się koło 21. Sobotni wypad uważamy za udany, teraz czekamy na kolejne tanie bilety do Dortmundu i znowu wybierzemy się na zakupy do PRIMARKu.

Małe podsumowanie:

Bilet na samolot: 58zł/os z Wizzair Xclusive Clubu (19zł + 39zł)

Parking: 10 zł

Bilet łaczony komunikacji miejskiej: 12,6 €

Wydatki na miejscu: 55€ (zakupy w primarku, saturn, jedzenie i picie)


Like it? Share with your friends!

10 shares

26 Comments

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    1. Wszystko zależy od asortymentu 🙂 Błyskotki na dziale damskim od 1€, bluzki od 2-3 € spodnie 4-5€, buty od 6€ trafiały się także tańsze. Dział męski cenowo podobnie. 

  1. Zależy z kim jedziesz ;p
    Męskie piętro 3 ale nie całe, bo znajduje się tam jeszcze dział z butami, dziecięcy i dział DOM 🙂

  2. Witam:) A jak wygląda kwestia wniesienia zakupów do samolotu? Ciuszki + dodatki 😀 Ile można wnieść na pokład / os.???

    1. Każdej osobie przysługuje 1 bagaż podręczny o wymiarach 55x40x20cm i wadze nieprzekraczającej 10kg.

      Za bagaż podręczny uważa się wszelkiego rodzaju torbeki, saszetki,walizki itp. itd. 

  3. Mam pytanie, co oznacza sformulowanie "na tygodniu" powtarzajace sie w tekscie kilka razy??? To jest tekst w jezyku polskim? Jesli tak, to powinno byc "w tygodniu"………..
     

  4. Bardzo fajnie opisane. Też bym tak pojechała, ale sama nie mam odwagi, choć generalnie dużo zjeździłam, ale zawsze w grupie.
    Zabierzcie mnie kiedy ze sobą.
    Paweł, dzięki za profesjonalny, szczegółowy opis.

  5. bilet z Holzwickede do Dortmund Hbf to strefa B (grupowy 5 os to prawie 20 Euro)mozna jezdzic do woli wszystkim do godz 3 nad ranem następnego dnia w tej strefie.Biletu nie kasujemy-drukuje się data.

    Za to potwierdzam -ceny w primarku sa super

  6. PRIMARK rządzi. Tutaj. W UK to jakby chwalić się zakupami w taniej sieci CCC hahaha. Nawet tamtejsi Polacy omijają PRIMARK a na naszych forach nieustane zachwyty. Najniższa jakość za najniższą cenę.

  7. Mam pytanko, gdzie czy ten bilet grupowy kupiłeś przez internet czy na miejscu i jeżeli już w Dortmundzie to gdzie?

    1. interesuje mnie pobyt w Dortmundzie w dniu 15.czerwca jak mam kupić bilet dla 3 osób (pobyt kilku dniowy)tanio????

  8. lecę do Dortmundu na 3 dni w dniach 16-18 lipca, gdzie mogę sprawdzić ceny biletów komunikacji miejskiej na metro i autobusy ?